Nadsyłajcie swoje prace o rasta! Jedna z prac mojego kolegi, dość ogólna, ale może być ciekawa:
„Rastafarianie”- muzyczne subkultury XX wieku
Jedną z nierozerwalnych i integralnych cech ruchu Rastafari, rastafarianizmu, czy tez subkultury Rastafari jest związek z kontynentem afrykańskim. Błędnym jest pogląd iż subkultura ma tylko i wyłącznie jamajski rodowód. Należy zaznaczyć, że Rastafari w porównaniu do innych subkultur i ruchów ma silne wątki religijne i wręcz w pewnym sensie jest nie tyle wiarą co drogą życia. Sami Rasta mówią o nim jako „spiritual consciousness”, czyli „duchowa świadomość”.
Rasta jest silnie związane z Afryką, właśnie tam nalezy upatrywać korzeni tej kultury i subkultury. Rasta jako subkultura rozwinęła się i rozwija głownie na Jamajce. Jamajka, jako wyspa odkryta została jeszcze za czasów Krzysztofa Kolumba i przez jego samego nazwana Santiago. Jako pierwsza została skolonizowana przez Hiszpanów roku 1494. Natomiast już w roku 1655 w ciągu zaledwie kilkunastu dni zajęły tą wyspę flota i wojsko angielskie. Od tamtego czasu Jamajka niejako zostaje pod władaniem Wielkiej Brytanii. Uzyskuje w roku 1962 niepodległość i zostaje oficjalnie przyjęta do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Na jej czele stoi królowa Wielkiej Brytanii Elżbieta II, jednakże sama Jamajka jest reprezentowana przez generalnego gubernatora.
Przyjrzyjmy się zatem samemu nurtowi Rasta. Jak wspomniane było wcześniej subkultura Rasta nierozerwalnie związana jest z Afryką, ponieważ większość niewolników przesiedlonych na Jamajkę pochodziła z Afryki, głównie z Afryki Środkowej. Dlatego też tak wiele dzisiaj kultura ta czerpie z kultury kontynentu Afrykańskiego.
Jednym z współtwórców kultury Rastafari był Marcus Garvey. Urodzony na Jamajce duchowny, który walczył za równouprawnieniem Afroamerykanów między innymi w Stanach Zjednoczonych, to on pierwszy stworzył podstawowe elementy i prawdy całego nurtu Rasta. Garvey jako pierwszy mówił o tym by powrócić do korzeni, do kultury przodków. Często podróżował właśnie do Afryki, podczas jednej z wizyt poznał tam Ras Tafariego jeszcze zanim na dobre nie zasiadł na tronie etiopskim.
Od imienia przywódcy etiopskiego Ras Tafari Makonenna wzięła się sama nazwa tego nurtu. Po wybraniu Ras Tafariego na tron Cesarstwa Etiopii przyjął on imię Haile Selassie I, Wybraniec Boży, Zwycięski Lew Plemienia Judy. Jak sami Rasta twierdzą był ostatnim panującym z potomków linii biblijnego króla Dawida. Obecnie Haile Selassie jest uważany przez Rasta jako symbol ich kultury.
Co więcej, część z nich uznaje że jest mesjaszem biblijnym, który ma przynieść boży ład na Ziemi. To właśnie dzięki niemu ma zapanować pokój. Zaprowadzi ich Zionu (Syjonu) - Ziemi Obiecanej, czyli Etiopii. Miało to przynieść uwolnienie się z niewoli, takim zniewoleniem dla nich był niewątpliwie rasizm. Cesarz Haile Selassie głosił, że pokój na świecie zapanuje wtedy, gdy kolor ludzkiej skóry nie będzie miał większego znaczenia niż kolor oczu.
Etiopscy członkowie Rastafari z jednej strony wywodzą się od falaszy, czyli czarnoskórych wyznawców judaizmu, którzy żyli i mieszkali w pewnej izolacji i odosobnieniu od reszty Żydów. Z drugiej zaś część rasta szczególnie z Etiopii i z Jamajki uważają, że ruch ten i przede wszystkim religia jest kościołem wschodnio-chrześcijańskim. W USA natomiast niektórzy rastafarianie uważają widzą swój ruch jako protestancki, z kolei jeszcze inni ze są katolikami, ale nieuznającymi autorytetu samego Watykanu i Rzymu.
Podobieństwa w kultywowaniu religii rasta w szczególności na Jamajce i w Etiopii są zasięgnięte z judaizmu, a częściowo z chrześcijaństwa etiopskiego (Kościoła Koptyjskiego). Jednym ze znaczących elementów religijnych jest kult animistyczny oraz niektóre wierzenia hinduskie. Wszystkie te elementy życia i kultury zostały przeniesione na wyspę Jamajkę przez niewolników, którzy byli sprowadzani na różne plantacje i uprawy. Na podstawie takiej różnorodności powstała całkiem nowa kultura i religia.
Gdy mówi się o rasta pojawiają się terminy kluczowe dla tego ruchu choćby pojęcia Zionu (Syjonu) i Babilonu. Pierwsze z nich oznacza dla rastafarian Ziemię Obiecaną. Kraj obiecany przez samego Boga, Stwórcy (Jah) dla narodu wybranego. Dla rasta taką ziemią obiecaną jest Afryka. Drugim natomiast pojęciem jest „Babilon”, w ideologii rasta kojarzony z zepsuciem, upadkiem zasad moralnych, wyzyskiem, niesprawiedliwością.
W Piśmie Świętym miasto Babilon zostało ukazane, jako miejsce, w którym pieniądz stoi najwyżej w hierarchii wartości mieszkańców, w którym panuje wszechogarniający wyzysk i chęć posiadania. Właśnie to spowodowało, że Babilon upadł. Dlatego też dla wielu rastafarian Babilon to ucieleśnienie wszelkiego zła tego świata, symbol upadku zasad moralnych i wszechogarniającej pogoni za dobrami materialnymi.
Nie można mówić o rasta, nie wspominając o muzyce, bo jednak ona stanowi główny nośnik przesłania, filozofii rasta. To właśnie muzyka staje się jej nieodzownym elementem, a dla niektórych nawet samą filozofią. I znów jak w przypadku samej ideologii i religii, sama muzyka silnie odzwierciedla korzenie afrykańskie i staje się też jej wzorcem.
Muzyka afrykańska charakteryzuje się m.in. wykorzystaniem bębnów, stąd właśnie tradycja zwana „nyabinghi”, religijny rytuał rasta, którego głównym elementem właśnie stanowił transowy rytm bębnów, przy którym odprawiano modły i nabożeństwa.
Muzyka, która obecnie najbardziej kojarzy się z kulturą Rastafari to muzyka reggae. Muzyka ta łączy w sobie nie tylko odniesienia do muzyki afrykańskiej. Reggae jest połączeniem wielu odmian muzycznych oraz kulturowych. Odniesienia i wpływy są różnorodne: od Ameryki Południowej – samba, rumba, salsa, poprzez indyjskie raga, ale również soca, ska, calypso, blues, rocksteady, manto i inne brzmienia karaibskie. Generalnie muzyka reggae przechodziła różne stadia ewolucji. Początkowo było to nyabinghi, później mento, aż do ska i rockstady.
Co oznacza słowo reggae? Podawane są różne wersje znaczeń tego słowa. Jedne mówią o tym ze jest to muzyka tworzona „dla króla” i z myślą o nim, czyli o Bogu. Inne natomiast źródła podają ze słowo to wywodzi się od słowa regga odwołujących się od jednego plemion, czy też streggae oznaczające w jamajskim slangu prostytutkę.
Jednakże jak byśmy nie nazywali i dodawali znaczeń tej muzyce chodzi o jej rytm i nowatorskie brzmienie. Sama muzyka rozwinęła się na Jamajce w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych na ulicach Kingston. Działały tam rożne soundsystemy, które różniły się bardzo od obecnych. Byli to ludzie, którzy dysponowali zasobami płyt, mieli przenośny sprzęt potrzebny do odtwarzania muzyki i mogli puszczać muzykę właśnie na ulicach miast. Były to działania społeczne mające na celu przybliżenie ludziom muzyki z najuboższych środowisk.
Muzyka reggae, nim przeszła ewolucję, różniła się od tej znanej nam teraz. Początkowo na Jamajce dominującymi stylami były blues, rhythm, soul. Wtedy to największym powodzeniem na wyspie cieszyły się między innymi takie zespoły jak The Platters, Fats Domino, The Coasters. W tym miej więcej okresie powstało w pełni profesjonalne studio- założone przez Clementa Dodda „Studio One”. Z czasem zapotrzebowanie na lokalnych artystów zaczęło rosnąć. Poszukiwania coraz to nowego oblicza muzyki i nowych trendów doprowadziła do pojawienia się muzyki ska łączącej w sobie niektóre odmiany muzyczne grane na Jamajce.
Dla rozwoju muzyki na samej Jamajce duży wpływ miał „Festiwal Jamajki” organizowany i wspomagany przez ówczesnego premiera Edwarda Sagę. Dlatego też wraz pojawieniem się festiwalu wzrastało poczucie narodowej dumy i patriotyzmu, ponieważ większość piosenek ukazywanych i prezentowanych miała właśnie mówić o patriotyzmie i o samej Jamajce. Po odzyskaniu przez Jamajkę niepodległości powoli do swojego kraju zaczęli wracać muzycy i artyści, którzy żyli na emigracji. Ludzie ci na nowo zaczęli rozwijać muzykę ska, oprócz tego na samej Jamajce pojawiło się wiele nowych gwiazd, między innymi The Wailing Wailers.
Za sprawą bębniarskich rytmów nyabinghi część lokalnej muzyki związała się ideologicznie z rastafarianizmem i stała się nośnikiem tegoż przekazu i idei płynących z tego przesłania. Wkrótce po tym, jak coraz więcej muzyków zaczęło śmielej wchodzić do studia by eksperymentować z brzmieniem i stylem w muzyce, powstało rockstady. To właśnie w tym gatunku pierwsze numery zawędrowały na wysokie miejsca list przebojów nie tylko na Jamajce, ale między innymi w Wielkiej Brytanii.
W tym samym roku (1967) powstaje pierwszy utwór reggae. W roku 1964 powstaje pierwszy kolektyw Roberta Nesta Marleya – Wailing Wailers, w którego skład wchodziły późniejsze gwiazdy reggae jak Peter Tosh, Bunny Wailers i oczywiście sam Bob Marley.
Jeśli mowa o rozwoju muzyki jamajskiej czy ogólnie rzecz biorąc reggae należy wspomnieć o stylu dub- jest to pochodna reggae w bardziej elektronicznej formie, będącej niejako transową stroną reggae. Technika nagrania dub nie skupia się na oryginalnym utworze, lecz na pewnym jego elemencie. Często dub jest wykorzystywany przez dj-ów do swoich nagrań, podkładów czy linii wokalnej.
Obecnie natomiast pojawił się jeszcze jeden styl odnoszący się do kultury rasta i muzyki reggae: jest to ragga-jungle, które jest czysto elektroniczną forma przekazu i treści rasta. Wzięło się to niejako stąd że w latach dziewięćdziesiątych niektórym Jamajczykom do przekazu ideologii rasta nie wystarczała wolniejsza muzyka reggae, potrzebowali nowych doznań. Jak się mówi teraz, raggajungle jest to odpowiedź Jamajczyków, rastamanów na dźwięki elektroniczne/klubowe grane obecnie. Charakteryzuje się on szybkim elektronicznym bitem, przeplatanym przez wokale i melodię jamajsko-afrykańską.
Gdy mówimy o subkulturze, czy też już o samej kulturze rasta musimy wspomnieć o pewnych istotnych elementach, które są nieodłączne. Mianowicie o pewnych symbolach czy nawet o specyfice języka, który się przewija, gdy mówimy o rasta. Znakiem rozpoznawczym Rasta jest trójkolor. Tymi trzema kolorami są: czerwony, żółty i zielony symbolizujące: krew przelaną za Afrykę (czerwony), piasek, lub też złoto skradzione przez kolonistów (żółty), oraz zielony oznaczający spokojną krainę, jaką jest Afryka. Wszystkie te trzy kolory tworzą flagę Etiopii, ale też wielu innych krajów Afrykańskich mających na swojej fladze właśnie takie barwy. Nie sposób pomijnąć innego symbolu, Lwa z plemienia Judy. Symbolizuje on siłę, moc samego przywódcy Jah oraz samego cesarza Ras Tafariego.
Jeśli się mówi ze każda subkultura ma swój narkotyk, to tym narkotykiem dla rasta będą z pewnością marihuana. Palenie marihuany stało się pewnym aktem a nawet sakramentem życia religijnego. Roślinę ta prawdopodobnie przywieźli na Jamajkę niewolnicy hinduscy. Samo palenie marihuany i jego słuszność próbuje się potwierdzić cytatami i samą biblią. Stosowana jest przy kontemplacji i modlitwie by jak by w pełnej harmonii połączyć się ze stwórcą Jah. To właśnie ona otwiera umysł i skłania do głębokiej refleksji, pozwala dostrzegać rzeczy na pierwszy rzut niedostrzegalne. Rasta wierzą, zatem ze marihuana jest biblijnym „Drzewem Życia”.
Kolejnym elementem rozpoznawczym rastafarian są dredy (dready), są to poskręcane i utapirowane pasma włosów swoim kształcie przypominające pręty. Dredów nie można rozplatać w żaden sposób, jedynym sposobem by się ich pozbyć jest zupełne ich ścięcie. Jakie znaczenie mają dredy? Otóż w wierzeniach, rastafarian dredy przypominają grzywę lwa będącego symbolem rasta. Noszący dredy ma wpłynąć na innych i wywołać lęk, ma różnić się od ludzi żyjących w Babilonie, i ma świadczyć o strachu do samego boga Jah. Fryzura znana jest od tysiącleci, pierwotni ludzie stosowali właśnie tą fryzurę. Oczywiście nie było sposobu na obcięcie włosów, ani na ich uczesanie. Obecnie fryzura znana jest na całym świecie i stosowana w przeróżnych kulturach i zakamarkach naszego globu.
Kultura rasta oddziaływała na różne kraje na świecie, między innymi także w Polsce. Swego czasu nasz kraj był największym zapleczem muzyki reggae po Jamajce i Wielkiej Brytanii. A wszystko zaczęło się w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. W tedy to pierwszym zespołem, w którym przewijała się muzyka jamajska była Brygada Kryzys w składzie której pojawił się Robert Brylewski oraz Tomasz Lipiński, którzy później współtworzyli pierwszy zespół reggae, późniejszą legendę sceny – Izrael.
Prawie wszystkie kapele tworzące w tamtym czasie właśnie ta muzykę wywodziły się ze sceny punk-rocka. Nie było przypadkiem, iż fani szybko zaakceptowali właśnie taką muzykę. Teksty mówiące o Babilonie, jako systemie, który zniewala ludzi i nie pozwala im żyć w wolności, sprawdził się w realiach Polski Ludowej w systemie komunistycznym. Jednakże społeczna popularność tej muzyki nie przekładała się medialnie i była spychana poniekąd na margines, pojawiała się tylko przy festiwalach punkowych.
W późniejszym okresie grupy te miały coraz więcej do powiedzenia i pojawiały się już pierwsze płyty zespołów, na różnych organizowanych festiwalach muzyka reggae miała swój czas, a niekiedy nawet całe dnie, w których twórczość mogła być pokazywana fanom. W latach dziewięćdziesiątych muzyka reggae w Polsce załamała się i stawała się coraz mniej popularna, lecz pod koniec właśnie lat dziewięćdziesiątych przeżywała ponowny rozkwit. Obecnie muzyka reggae przeżywa drugą młodość, i staje się z dnia na dzień coraz bardziej popularna, prezentowana jest nowa jakość zespołów oraz brzmień.
Jeśli patrzy się na różne subkultury, lub na różne modele subkultur z pewnością rastafarianie nie są stricte ruchem młodzieżowym, był to ruch ogólno- społeczny niezależny od wieku i nie tworzyli go tylko zbuntowani młodzi ludzie. Byli to ludzie wywodzący się z klasy robotniczej.
W dzisiejszych czasach muzyka coraz rzadziej kojarzy się z daną subkultura i niekoniecznie wygląd zewnętrzny musi odzwierciedlać to, iż ktoś słucha takiej muzyki na jaką wygląda. Tak samo w przypadku rastafarian niekoniecznie dredy i słuchanie muzyki reggae musi być wyznacznikiem bycia rasta. Tę tezę potwierdza muzyk, piosenkarz Pablopavo ze znanej Warszawskiej formacji reggowej Vavamuffin w piosence Reggaemann śpiewa:
„ Reggaemann wcale nie musi być rastamanem.
Reggaemann powinien po prostu po dobrej stronie stać
Reggaemann wcale nie musi być rastamanem
Spróbuj w Babilonie po ludzkiej stronie trwać...”
[...] Znam wielu takich, którzy z „cesarzem na ustach
robią największe świństwa, największe głupstwa [...]
[...] Tak jak dredy nie uczynią rasta z Ciebie,
Tak Selassie, nie sprawi, że będziesz człowiekiem lepszym[...]
Te słowa i ten tekst potwierdza dwie tezy. Po pierwsze muzyka reggae silnie oddziaływuje na kulturę rasta i jest bardzo silnie z nią związana i nie jest się w stanie oddzielić czy tez odseparować. Zawsze będą odniesienia do złowrogiego Babilonu czy tez samego nurtu rasta, oraz korzeni (roots).
Po drugie jak było wspomniane w teksie ludzie słuchający reggae nie koniecznie muszą się utożsamiać się z całym nurtem rasta. Na twórców którzy naśladują czarnych wykonawców, mówi się jako „wigger” czyli tych co naśladujących we wszystkich aspektach czarnoskórych, począwszy od wyglądu, przez muzykę, po sposób bycia.
Dlatego też niektórzy maja przeświadczenie ze czarny będzie tylko niedoścignionym wzorcem dla białego człowieka. Jak mawiał sam Bob Marley muzyka którą on tworzy nie jest przeznaczona tylko dla czarnych, ale też dla białych. Nie wyznaczał przy tym żadnych podziałów na wiarę czy kolor skóry. Sztandarowym hasłami jakimi się posługiwał Marley były „ One Love” i „ Peace & Love” To właśnie te hasła miały na celu uświadomić, że muzyka tworzona przez niego jest tworzona dla wszystkich i nie będzie żadnych podziałów. Muzyka powinna łączyć, a nie dzielić ludzi, sprawić że ludzie się będą cieszyć, radować. Muzyka powinna dawać pewne wskazówki i obligować do lepszego życia. Odzwierciedleniem takiego przesłania jest właśnie ruch Rastafari

RastafarI to nie chrześcijaństwo. O ile Jehoshuah ha Mashiah (Jezus) był bogobojnym Żydem, o tyle chrześcijaństwo stworzył apostoł Paweł. On jest twórcą teorii takiej że o zbawieniu decyduje już sam fakt uwierzenia w chrześcijaństwo. Ci którzy nie są chrześcijanami, nie będą zbawieni bez względu na ich (dobre) uczynki. Słowa Pawła z Tarsu nie zawsze się podobają rasta:
1) Niech każda dusza będzie podporządkowana władzom zwierzchnim, bo nie ma władzy, jak tylko za sprawą Boga; istniejące władze zajmują swe względne pozycje za sprawą Boga. (2) Dlatego ten, kto się sprzeciwia władzy, przeciwstawił się Porządkowi Bożemu, ci zaś, którzy się mu przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok.
(List do Rzymian 13:1-14, Biblia w przekładzie Nowego Świata)

Geneza różnic

Jest sporo różnić między rasta a chrześcijaństwem. Rasta jest bardzo różnorodnym ruchem, jest wiele odłamów, tzw. domów (Nyabinghi, Bobo Shanti, 12 Plemion). 12 Plemion jest relatywnie najbliżej chrześcijaństwa. Wielu rasta wierzy w karmę (to, że zła energia powraca, złe uczynki powracają trzykrotnie do tego kto je wysłał), wierzy w reinkarnację. Mają dość różnorodne poglądy na to kim był Jezus i Cesarz. Ja sam powiem że kiedyś wypełniałem test na temat religii którą się wyznaje, i wyszło mi że w 100 % jestem buddystą (test nie miał kategorii dla rasta), mimo że nie mam wielkiego pojęcia o buddyzmie.
W tym wątku jakiś rasta podaje następujące proroctwa których nie wypełniło przyjście Jehoshuah ha Mashiah:
1. Ezekiel 37:26-28: Build the Third Temple (wybudować III. świątynię)
2. Isaiah 43:5-6: Gather all Jews back to the Land of Israel (sprowadzić Żydów spowrotem do Izraela)
3. Isaiah 2:4: Usher in an era of world peace, and end all hatred, oppression, suffering and disease. "Nation shall not lift up sword against nation, neither shall man learn war anymore." (zaprowadzić pokój na ziemi)
4. Zechariah 14:9: Spread universal knowledge of the G-d of Israel - uniting the entire human race as one: "G-d will be King over all the world—on that day, G-d will be One and His Name will be One" (Szerzyć uniwersalną świadomość B-ga Izraela, jednocząc ludzką rasę jako jedno).
Rasta czują się oszukiwani

Jak na forum dla polskich rasta piszą dyskutanci, tekst utworu Boba Marleya: Get Up Stand Up pokazuje te różnice: rasta czują się oszukiwani przez chrześcijaństwo. Zobacz
tekst utworu. Rasta raczej nie uznają Trójcy Świętej, ale uznają B-ga w wielu wcieleniach (awatrach). Rasta opiera się na innej interpretacji Pisma. Dyskutanci piszą też że Rasta to coś nowego, co nie wymaga budowli, organizacji, srebrników na tacę, ani tez złotych ołtarzy.

Rasta opiera się na unikaniu śmierci i tego tematu. Ras Danijel pisze na forum dla polskich rasta: "Rastafari nijak ma się do chrześcijaństwa. Rastafari to życie, a chrześcijaństwo to śmierć. Rastafari to droga do Jah, dla niektórych droga pełna wyrzeczeń ale jednak uważają, że warto. Chrześcijaństwo to ciągły strach przed śmiercią ( oddają cześć symbolowi śmierci - krzyż), przed pójściem do piekła czy też co czyśćca".
:-D na temat tych różnic
Wiecie że słowo chrześcijaństwo pochodzi od greckiego χριστιανους, od Khristos, gr. Χριστός co znaczy namaszczony olejem do namaszczania. A ten olej zawierał
kanehbosm, czyli chyba cannabis... Przyjmowanie THC przez nacieranie się olejem z cannabis jest najsilniejszym i najzdrowszym sposobem! Ale chrześcijaństwo to nie tylko to.
Istota Jezusa
Jedną z różnic jest m.in. pogląd na istotę Jezusa. Raczej nie uważa się u rasta Jezusa za jedyną drogę do zbawienia. W Rasta obecne są różne poglądy, zarówno typowe dla chrześcijaństwa, jak i te bliższe innym wierzeniom, nawet judaizmowi. Na podstawie angielskiej wikipedii można stwierdzić że Jehoszua jest uznawany przez część rasta za kolejne wcielenie, avatrę, manifestację Jah. Podobno Melchizedek ze Starego Testamentu też taką był wg niektórych rasta.
Niektórzy rasta wskazują, że Jeshua (Jezus) nie zasiadał na tronie jako król, wobec czego nie wypełnił proroctw. Uważa się że określenie "Syn Boży" jest popularnym zwrotem w Izraelu, które zostało zinterpretowane dosłownie. Pisze też że Bóg jest poza czasem przestrzenią i formą. Nie może umrzeć ani się urodzić, ani mieć dzieci. Czytałem ostatnio że jakiś rasta gdzieśtam przestrzegał żeby nie wierzyć kaznodziejom którzy mówią o królestwie Jehoszuego (Królestwie Jezusa dla katolików) bo Jehoszua (Jezus) mówił tylko o królestwie Jah.
Wg tego linku
http://en.wikipedia.org/wiki/Jewish_view_of_Jesus Mesjasz dla Izraela musiał być następcą króla Dawida z linii Salomona. Ale jeśli Jezus był synem Bożym niepokalanie poczętym, to nim być nie mógł. Zgodnie z Pismem musiałby odbudować świątynię i sprowadzić żydów spowrotem do Izraela ale Jezus żył kiedy świątynia stała i zanim Żydzi udali się na wygnanie. Piszą też że Jezus nigdy nie był uznany za króla. Nie było ery pokoju zaprowadzonej przez Jezusa, (Isaiah 2:4), ani okresu wielkiej wiedzy, kiedy to świadomość Boga wypełniła Ziemię (Isaiah 11:9) ani też narody nie rozpoznały co zrobiły źle dla Izraela (Isaiah 52:13-53:5). Pisze też że Jezus nie spełnił wymogów na proroka (Deuteronomy, czyli Powt. Prawa chyba, 13:1-5;18:18-22).
Cytat:
Teolodzy judaizmu uważają, iż Jezus nie może być Mesjaszem, ponieważ nie
wypełnił proroctw Izajasza i Ezechiela: Izajasz twierdził, iż Mesjasz będzie
potomkiem linii męskiej króla Dawida (człowiekiem, a nie bogiem lub "synem
Boga"). Mesjasz miał odbudować Świątynię, spowodować powrót wszystkich Żydów do ojczyzny, rządzić jako król i rozpocząć "epokę pokoju i sprawiedliwości", w
której inne narody uznają zło, jakie wyrządziły "narodowi wybranemu". wg
Ezechiela Mesjasz ma odrodzić naród żydowski.
wg http://pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_w_judaizmie
W angielskojęzycznej wikipedii piszą że zdaniem niektórych teologów używane przez Jezusa określenie "mój Ojciec w niebie" jest powszechnym żydowskim zwrotem poetyckim i niesłusznie zostało odczytane w dosłownym sensie. Cytat:
Tora (6:4) : Pan jest naszym Bogiem, Pan jest jeden. (po ang. Deuteronomy (6:4):
"Hear Israel, the Lord is our God, the Lord is one." ) Talmud (Ta'anit 2:1)
stwierdza wyraźnie, iż człowiek popełnia herezję, twierdząc że jest Bogiem
(Ta'anit 2:1): jeśli człowiek twierdzi, że jest Bogiem, jest kłamcą. "if a man
claims to be God, he is a liar."
Bóg- stwórca materii, czasu i przestrzeni, sam nie podlega prawom swojego stworzenia i w związku z tym nie może rodzić się i umierać; jest to argument przeciwko boskości Jezusa. Joseph Klausner-Ten historyk żydowski w książce Jesus of Nazareth. His Time, his Life, his Teaching (Jezus z Nazaretu. Jego czasy, jego życie, jego nauka.) (Londyn, 1925) (...) podkreśla, iż właściwym twórcą chrześcijaństwa nie był Jezus (który zawsze pragnął być prawowiernym Żydem), lecz Paweł z Tarsu.
wg http://pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_w_judaizmie
Ogólnie rasta są świadomi niepewności i niedopowiedzeń które istnieją w tym temacie i podchodzą do tego krytycznie. Rasta nie mają gotowych odpowiedzi na te pytania, bo rasta polega na tym że ludzie sami idą swoją ścieżką do Boga i mają różne poglądy.
Korzenie RastafarI tkwią w wierzeniach starożytnego Egiptu. Faraon Echnaton (Amenhotep IV) ze swoją żona, Nefretete, wprowadził henoteizm- wiarę w jednego Boga. Połączył w tym celu w jednego Boga pozostałych bogów starożytnego Egiptu. Wykształceni ludzie pod koniec rządówe Echnatomna byli świadomi że pozostali "bogowie" są tylko częściami tego jednego. Echaton złączył w jedno Ra, Horusa i Amona. u rasta tak jak w starożytnym Egipcie uznaje się że ludzkość/ludzie nie są odseparowani od Jah, ale po prostu sa jednym. Na tej podlinkowanej stronie pisze że rasta uznają Ra (czconego przaez Egipcjan jako boga słońca) za siłę dającą życie.
Echnaton i Nefretiti pod emblemem Atona
Popiersia tych ludzi zaskakują: nigdy wcześniej nie było tak realistycznych odwzorowań ludzi. Faraon Amenhotep IV jako pierwszy przedstawiany był z rodzina, otoczony dziećmi, swoja piękna żona Nefretete. Wszyscy są dziwnie uśmiechnięci. Nefretete pojawia się w niespotykanych dla żony faraona pozycjach- jest to znak iż miała dużo wyższą pozycję niż normalne kobiety i była niemal kimś w rodzaju faraona. To oni stworzyli monoteizm, wiarę w jednego Boga. Jest nawet opera Philipa Glassa o Echnatonie. Został on uznany za jednego z trzech najważniejszych ludzi świata za swoją reformę religijną.
Amenhotep IV- Echnaton

Echnaton z żoną Neftetete i dziećmi pod emblemem Atona

Nefretete

Mojżesz był adoptowany przez żonę egipskiego kapłana. Mówi się także o tym ze sam byłe egipskim kapłanem. Wyznawał monoteizm, i jeśli go gdzieś poznał, to tylko w Egipcie.

Niniejszym informuję iż nasza wspólnota Rasta w Warszawie, Warsaw Ras Tafari Community, chciałaby umożliwić polskim uczniom zdawanie matury nie tylko z religii katolickiej, ale także z wiary Rastafari. Z dysput na forach internetowych wynika że wiele młodych osób byłoby zainteresowanych wykazaniem się swoją wiedzą i umiejętnościami na temat wiary i kultury rasta.
Moim zdaniem egzamin powinien polegać na:
w części teoretycznej:
-zbadaniu wiedzy egzaminowanego z zakresu Pisma (Biblii), w szczególności dokładnej znajomości różnych postaci ze Starego Testamentu (np. Król Dawid, Salomon, Samson, prorok Izajasz etc.), oraz z biblistyki, historii Pisma (np. teoria źródeł, Jahweh w mitologii sumeryjskiej, elohim, koncepcje Boga A, Boga B etc.)
-zbadaniu wiedzy egzaminowanego z zakresu teozofii rasta (np. pojęcia: nazireat, małe i duże Ja, Babilon, Jah, Ital, Domy Rasta, Nyahbinghi, 12 plemion, kaneh-bosm w Starym testamencie itd.) i religioznawstwa. Egzaminowany musi umieć powtórzyć własnymi słowami sens kilku z głównych mów cesarza Hajle Selassie.
w części praktycznej:
do wyboru:
1. Wykonanie własnego utworu muzycznego: nawijki na dowolnym riddimie, wykorzystującego bardziej zaawansowaną retorykę rasta i motywy biblijne (por. przykłady motywów biblijnych z
http://homepage.ntlworld.com/davebulow/wow/index.htm ).
2. DJ-ing: Wykonanie selekcji muzyki jamajskiej, mixowanie, scratching, ewentualnie samplowanie, dubmastering.
3. Inne prace zespołowe- np. występ zespołu reggae/ragga/dancehall przed komisją.
4. napisanie pracy teologicznej (na podstawie zasobów np. z tej e-rastabiblioteki : http://debate.uvm.edu/dreadlibrary/dreadlibrary.html)
5. Taniec afro, ragga, dancehall, samba di roda, capoeira (znajomość jej historii, technik), albo gra na bębnie djembe lub dundun (znajomość rytmów).
Jak na razie, obecne prawo i rozporządzenia nie precyzują w jaki sposób poszczególne grupy wyznaniowe otrzymują środki na prowadzenie takich zajęć przygotowujących do takiego egzaminu. Z polskiej praktyki wynika że prowadzenie zajęć religii innych niż katolickie zrzucane jest na barki samorządów, co prowadzi do problemów, gdyż bardzo często samorządy te nie widzą potrzeby zapewnienia uczniom dostępu do wiedzy o innej wierze niż katolicka. Prawa mniejszości są pogwałcane, mimo że te osoby też płacą podatki. Tylko w kilku dużych miastach w szkołach uczony jest np. islam, a kilka samorządów wspólnie zatrudniło imama.
Powinien w Polsce istnieć mechanizm kształcenia didżejów i nawijaczy, bowiem sprzęt jest bardzo drogi (same adaptery, tzw. deki, to ok. 5 tys. PLN, a sam mikrofon i mikser to 1- 2 tys. PLN), osobom początkującym brak jest też dostępu do wiedzy i umiejętności profesjonalnych selektorów i nawijaczy, przez co ta kultura niemal się nie rozwija.
Napisał: Ras Fufu
Redaktorzy czasopisma wychodzącego w Londynie pt. „The Voice of Rasta" („Głos Rasta") piszą wprost, że rastmanem może być każdy, biały i kolorowy, kto tylko uznaje braterstwo ludzi oraz tworzy kulturę własną w ramach pewnej wspólnoty i kto doświadcza ucisku ze strony „babilońskiego" systemu. Każdy, kto potrafi dostrzec to, o czym mówił Rass I:- Dopóki społeczeństwa będą podzielone i dopóki niektórzy ludzie będą wiedzieli lepiej co jest dobre dla innych, będzie istniał ucisk i niesprawiedliwość. To jest główna siła „Babilonu" — dalej dzielić to, co już jest podzielone.
(wg Gołaszewskiego "Reggae Rastafari")
Na jednym z filmów w Youtube jeden z rastamanów opowiada iż rasta to wiara w polepszanie się, poprawę ludzkości. Rasta przestrzegają 10 przykazań, żyją w pokoju i miości z innymi istotami ludzkimi, niektórzy przestrzegają nawet przykazania "keep the sabbath holy" (święć sobotę). Biblia wg rasta jest księgą która pokazuje historię i życie (livity) a już mniej jest księgą praw i nakazów.
Ras Robert pisze że jedni postrzegają rasta przez pryzmat czegoś tylko dla czarnych ludzi, ruchu supremacji czarnej rasy, a inni odpowiadają na to słowami Haile Selassie o tym że kolor skóry człowieka nie będzie miał większego znaczenia niż kolor jego oczu. Jedni mówią że trzeba palić gandzię a inni temu zaprzeczają. Jedni mówią ze trzeba mieć dredy a inni z tym się nie zgadzają.
Czym jest więc rasta?
Na przykład tym:
„Nikt nie powinien kwestionować wiary innych, bo żadna istota ludzka nie może oceniać dróg Boga”
“No one should question the faith of others, for no human being can judge the ways of God.”
-H.I.M Haile Selassie I
„Póki filozofia która wywyższa jedną rasę a inną poniża, nie zostanie ostatecznie i permanentnie skompromitowana i opuszczona, póki nie będzie już obywateli pierwszej czy drugiej kategorii jakiejkolwiek narodowości, kiedy kolor skóry człowieka nie będzie miał większego znaczenia niż kolor jego oczu, i kiedy podstawowe prawa człowieka będą jednakowo gwarantowane dla wszystkich bez względu na rasę; dopóki ten dzień nie nastąpi, marzenie o światowym pokoju i światowym poczuciu obywatelstwa oraz o rządach światowej moralności nie pozostanie niczym więcej jak krótkotrwałą ułudą, tropioną ale nigdy nie osiągniętą.”
„That until the philosophy which holds one race superior and another inferior is finally and permanently discredited and abandoned: That until there are no longer first-class and second class citizens of any nation; That until the color of a man's skin is of no more significance than the color of his eyes; That until the basic human rights are equally guaranteed to all
without regard to race; That until that day, the dream of lasting peace and world citizenship and the rule of international morality will remain but a fleeting illusion, to be pursued but never attained.”
H.I.M Haile Selassie I na forum ONZ w 1968 roku, słowa spopularyzowane w piosence War autorstwa Boba Marleya.

Rasta to nie religia. Religare po łacinie znaczy wiązać, chodziło o kontrolę społeczną sprawowaną przez kościelnych kapłanów, o manipulowanie ludzką potrzebą powrotu do źródła życia, o przywiązanie ludzi do kapłanów i kościołów A rasta tym nie jest. Nie ma kierowników, struktur, oficjalnych rzeczników, ani członkowstwa. Rastafari jest o wolności. Rasta jest świadomością duchową, jest poczuciem obecności Jego ponad nami. Większość rasta ma wysoki poziom świadomości duchowej.
Aby być rasta trzeba bardzo chcieć. Ale nawet jak bardzo chcesz to bardzo trudno jest być rasta bo wszyscy błądzimy i grzeszymy. Ja o sobie za bardzo nie mówię rasta bo wiem za mało i postępuję zbyt grzesznie niekiedy. Ale sam mieszkam w dzielnicy w której mieszka wielu rasta, i widzę że jednak można tak żyć. Poza tym jak ktoś mnie spyta o moją wiarę, to mówię że najwięcej wiem o rasta bo tak jest.